Autor Wątek: Wybaczanie a Przebaczanie  (Przeczytany 16380 razy)

Offline Andrzej dnia: Lipiec 03, 2005, 20:36:42

  • Administrator
  • ****
  • Wiadomości: 104
    • http://cYo.pl/
Najistotniejsza różnica między wybaczaniem a przebaczaniem,
polega na lokalizacji przestrzeni w której proces się odbywa.
  • Wybaczanie jest procesem emocjonalnym.
  • Przebaczanie procesem intelektualnym.
Kardynalnym warunkiem, skutecznego wybaczenia jest nawiązanie kontaktu ze swoją emocjonalnością.
Tak jak przebaczanie jest dostępne dla wszystkich, tak wybaczanie wyłącznie dla tych, u których poziom stłumienia emocjonalnego, dopuszcza reaktywację uczuć.

Reaktywowanie uczuć może być czasowe lub trwałe, do jednorazowego aktu wybaczenia wystarcza "czasowe ożywienie serca".
Czasowe ożywienie zwykle następuje w kontakcie z innym - otwartym sercem,
trwałe wymaga determinacji, zaangażowania i cierpliwości.

Przede wszystkim trzeba uznać się istotą po równo intelektualną jak emocjonalną.
Dopiero w następnej kolejności, może dojść do transformacji emocji w uczucia.

I w tym leży największy problem, ludzi którzy wyparli (stłumili) swoje czucie,
zakładając że do życia wystarczy im intelekt.
Słońce świeci cały czas.

Offline Agnieszka #1 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:39:31

  • Wiadomości: 19
Myliłam te dwa pojęcia. Myślałam, że to to samo.
Pragnę żyć wolna od żalów do innych ludzi. Wydaje mi się jednak, że tłumiąc tą energię - wyciszam także i inne emocje. Staje się coraz bardziej obojętna na świat i ludzi.

Offline Waldek #2 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:40:19

  • Wiadomości: 2
Zastanawiałem sie nad różnicą między wybaczaniem a przebaczaniem. Chcę się podzielić swoimi dzisiejszymi wczesnoporannymi :) przemyśleniami.
Przebaczanie - stawiamy się jako kogoś lepszego, to ja przebaczam, zobaczcie jaki jestem dobry, z jednoczesną możliwością wplątania osoby, której się przebacza w poczucie winy.
Wybaczanie - pomimo, że wybaczamy komuś (sobie, ojcu, matce), to jednak stawiamy się na równi, nie ważne jest komu wybaczamy, a ważniejsze jest, że wybaczamy, ważna jest sprawa a nie osoba.
Tu i Teraz.

Offline Agnieszka #3 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:41:09

  • Wiadomości: 19
Siegnęłam do książki Louise L. Hay - "Możesz uzdrowić swoje życie". Tam na stronie 22 pisze tak: "Musimy zdecydować się na uwolnienie od przeszłości oraz wybaczenie wszystkim, nie wyłączając siebie".
A dalej:
"... tej osobie, której najtrudniej jest nam wybaczyć, musimy WYBACZYĆ PRZEDE WSZYSTKIM".
Więc - czy to taka różnica miedzy tymi dwoma wyrazami? Nie mam zamiaru sie wymądrzać, ale zostałam potraktowana "z góry", że nie wiem, co piszę.
Tymczasem od jedenastu lat pracuje nad sobą, bo już tyle czasu mam II stopień REIKI.
Spotykałam sie z ludźmi z różnych religii, czytałlam mnóstwo dostępnych mi książek i artykułów (także ściągniętych z Internetu), jeździłam na seminaria.   
Zależy mi na rozwijaniu mojej świadomości. Wchodząc na to forum myślałam o nawiązaniu kontaktu z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, ponieważ przede mną jeszcze DALEKA DROGA.

Offline Jurek #4 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:41:49

  • Praktyk
  • *
  • Wiadomości: 14
  • MasterMan
Nie gibaj się Aga.
Fajnie, że jesteś i piszesz  :D z sensem. Zapewniam Cię, że warto.
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych tematem Wybaczania. :lol:
Chcę sam decydować o sobie i wszystkim co mnie dotyczy.

Cordis #5 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:42:40

  • Gość
Witaj Agnieszko!
Pragnę żyć wolna od żalów do innych ludzi. Wydaje mi się jednak, że tłumiąc tą energię - wyciszam także i inne emocje. Staje się coraz bardziej obojętna na świat i ludzi.
( podkreślenie moje )
Dla mnie to jest najlepszy dowód, że poszłaś nie tą drogą, bo wybaczanie nie ma nic wspólnego z tłumieniem emocji. Z mojego doświadczenia wynika, że aby wybaczanie mogło zaistnieć naprawdę trzeba sięz tymi przykrymi zwykle uczuciami spotkać, niejako "przejść" przez nie. Dopiero wtedy możliwe jest rozstanie z żalem.
Trudno się dziwić, że nie tylko nie odczuwsz ulgi, ale wręcz czujesz się gorzej, obojętniejesz. 
Nie wiem, czy Cię to jakoś pocieszy, ale wielu ludzi chcących wybaczyć popełnia ten błąd. Uczy się nas "zapominania", a nie wybaczania.
Pozdrawiam Cię ciepło. :)

Offline Agnieszka #6 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:45:17

  • Wiadomości: 19
Tak też teraz myślę. Cieszę sie, że mogę z kimś wymienić sie uwagami. Ja do tej pory byłam przeważnie  :cry: . Samo czytanie książek i artykułów nie wystarcza.
Mieszkam w małym miasteczku. W ostatnich latach coraz bardziej ograniczałam kontakty ze znajomymi, bo ich obecność mnie drażniła. Siedząc przy kawie, czy herbacie myślałam o tym, że marnuje czas zamiast poczytać czy pomedytować. Ale człowiek jest omylny i warto podyskutować z innymi. Mam tylko jednego znajomego, który podziela moje zainteresowania, ale ma on zazdrosną żonę i jest zła, gdy nam się dobrze rozmawia. A staram się ludzi nie denerwować.
Sama też jestem bardzo spokojna, wyciszona. Chyba aż za bardzo. Chyba prawdą jest, że poszłam nie w tym kierunku. Dzięki za tą uwagę, Cordis!
 Odcięłam sie od ludzi. Jeśli nic nie słyszę, nic nie wiem - to i nie mam sie czym denerwować. Postanowiłam wziąć udział w dyskusji internetowej, bo to bezpieczniejsze. Nawet jak mnie ktoś obgada, że jestem głupia - to i tak to do mnie nie dotrze. Od kogoś anonimowego odbiera się wszystko inaczej niż patrz ac drugiemu w oczy. BOJĘ SIĘ LUDZI!!!

Offline Agnieszka #7 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:47:04

  • Wiadomości: 19
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam intencje Andrzeja - strona WYBACZANIE ma nam (zainteresowanym) pomóc w zrozumieniu problemu i wprowadzeniu uznanych zasad w życie. Jeśli jest inaczej - proszę o sprostowanie.
Ja do tej pory przede wszystkim posiłkowałam sie książkami Louise L. Hay. Ale widzę, że popełniałam zasadnicze błędy. Np. starałam się emocjonalnie wyciszyć. Robiłam to już dość długo i chyba w efekcie przytłumiłam w sobie różne emocje.

Offline Andrzej #8 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:47:41

  • Administrator
  • ****
  • Wiadomości: 104
    • http://cYo.pl/
Cytat: Agnieszka
strona WYBACZANIE ma nam (zainteresowanym) pomóc w zrozumieniu problemu i wprowadzeniu uznanych zasad w życie. Jesli jest inaczej - proszę o sprostowanie.
Serwis powstał po to aby zainteresowani mieli gdzie uczyć się wybaczać skutecznie.
Niestety - jak pokazuje życie (praktyka), "uznane zasady" nadają się do przyklepania a nie do rozwiązania problemu.
Słońce świeci cały czas.

Offline Agnieszka #9 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:54:17

  • Wiadomości: 19
A ja bardzo, bardzzo chcę  sie nauczyć wybaczać. Szukam drogi do tego od ok. 20 lat. Mam drugi stopień REIKI, liczne kntakty, nawet z sektami i ciągle (jak widać) niewiele umię. Mam nadzieję, że coś się u mnie naprostuje, Bo potrzebuję tego, jak powietrza. Co ja mogę dać od siebie innym? Co mam robić?

Offline Michał #10 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:55:31

  • Praktyk
  • *
  • Wiadomości: 4
Cześć Agnieszka

Mnie w wybaczaniu pomógł trening wybaczania. Może tobie też pomoże? :D
Cociaż to już zależy od ciebie.
Mnie proces wybaczania uruchomił czucie, moją emocjonalność, wcześniej istniał dla mnie głównie intelekt a czucie było spychane na plan dalszy jako coś gorszego.

Teraz jest lepiej  :lol:

Pozdrawiam

Offline Jurek #11 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:57:40

  • Praktyk
  • *
  • Wiadomości: 14
  • MasterMan
Witaj Agulka i cała Reszto :D  :D  :D
Brałem udział w treningu skutecznego wybaczania kilka lat temu. Wtedy to doswiadczyłem co to znaczy otworzyć zatwardziałe serce.
Jestem bardzo wdzięczny prowadzącemu i wszystkim uczestnikom, za to cudne doświadczenie. Będąc wcześniej bezczujem, czyli tak zwanym "tłumokiem" nie miałem pojęcia co to emocje. Potem doświadczyłem, co to radość, smutek, złość, i inne poruszenia emocjonalne.
Choć czasem boli, ale warto. :lol:
Uściski.
Chcę sam decydować o sobie i wszystkim co mnie dotyczy.

Offline Agnieszka #12 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:58:40

  • Wiadomości: 19
Dzięki za rady. Wiem, że nic nie zastąpi bezpośredniego kursu, ale ja na razie nie mogę sobie na niego pozwolić finansowo. Jestem w dołku.
Ale wierzę, że "jak uczeń jest gotowy, to mistrz się sam znajdzie". Może dlatego (ni stąd, ni zowąd) weszłam na tą stronę. Przypadkowo, w pracy. Niestety, na razie nikt na mnie nie zarobi.
Uściski dla wszystkich!

Offline Agnieszka #13 dnia: Lipiec 03, 2005, 20:59:51

  • Wiadomości: 19
Zajrzyjcie, proszę w "Propozycje Użytkowników". Jest tam fragment książki. Może podyskutujemy na jej temat?

Offline Witchblade #14 dnia: Lipiec 03, 2005, 21:00:38

  • Praktyk
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Grafika
Witaj Agnieszko!  Z zainteresowaniem czytam ten wątek, dzięki.
Cytat: Agnieszka
Co ja mogę dać od siebie innym?
Ano, możesz i dajesz. Ktoś powiedział - zrywając kwiat niepokoisz gwiazdy.
 
Czytając o tym jak jest Tobie doświadczyłam wzruszenia, współczucia i przypomnienia jak było mi ciężko jak bardzo miałam skamieniałe, zapiekłe od nienawiści serce i motywacji  do wybaczania każdego dnia.
Cytat: Agnieszka
Wiem, że nic nie zastąpi bezpośredniego kursu, ale ja na razie nie mogę sobie na niego pozwolić finansowo.
Ale wierzę, że "jak uczeń jest gotowy, to mistrz się sam znajdzie".
No właśnie, kiedy tylko będziesz gotowa podjąć się wybaczenia, doświadczysz cudów i wsparcia.
POWODZENIA, Witchblade
-=Do Zobaczenia=-